magazyn: FotoIndex 8
Z przyjemnością prezentujemy Wam, drodzy czytelnicy pierwszy numer specjalny Magazynu Fotografii FotoIndex popoświęcony w całości projektowi "Tu i teraz" hiszpańskiego kolektywu NOPHOTO. Kolektyw powstał w 2005 roku i skupia młodych hiszpańskich dokumentalistów.
Takimi słowami zaczyna się ósme wydanie FotoIndexu.
Godny polecenia jest tekst wstępny - polecam, bo tekst w magazynie z obrazami jest często pomijany (tak mi się to też zdarza) ; ) Ten zaś jest o tyle istotny, że jawi mi się jako manifest współczesnego dokumentu i podsumowaniem problemów moralnych fotożurnalistów... choć jest opisem grupy, której zdjęcia się pojawią w dalszej części.
Vía de la Cruz
Obchodzi cię prawda?
Mnie obchodzi tylko prawda. Poszukiwanie mojej własnej prawdy, ale nie chcę, żeby była dla kogoś więcej.
Cytuję, bo jest to powód, czemu tytułowe (tego bloga) foto jest nieistotne. Dokumentowanie osobistych doświadczeń, bez znaczenia, czy dotyczą one pojawienie się nowego członka rodziny czy wojny w Afganistanie pozostaje osobiste; jest prawdą, która ma znaczenie tylko dla fotografującego. Oczywiście pewne doświadczenia mimo tego osobistego charakteru są interesujące (same doświadczenia!) dla innych tak jak na przykład wspomniana już sytuacja w Afganistanie, ale przekazanie tej Prawdy, by była zrozumiała dla każdego jest błędem logicznym. Tworząc osobisty przekaz prawdopodobieństwo pojawienia się tych samych odczuć (tej samej Prawdy) u odbiorcy, który postrzega Prawdę przez wąski pryzmat zdjęć jest prawie niemożliwe. Mamy zatem sytuację, gdzie żurnalista doświadcza pewnej Prawdy, która powoduje tworzenie się pewnej projekcji tej Prawdy, która sama w sobie jest Prawdą fotografującego, który z kolei przekazując ją dalej jest powodem tworzenia się kolejnej takiej projekcji Prawdy.
Chęć dokumentowania by przekazać jakąś Prawdę jest błędem logicznym.
Sama seria?
Pozytywnie. Nie mam do zarzucenia nic; dobra seria.
![]()
Obcy
Gratuluję wywiadowcy: "Jak sądzisz, czego inni oczekują od twojej fotografii?" ; D
Seria to parę mniej i bardziej ciekawych obrazów, ale nie dowiedziałem się niczego. Jakiekolwiek złudzenie prawdy w mojej głowie nie powstało, niestety.
![]()
Popołudnie na korridzie
Nie opowiadam o tym jak się czują osoby na moich zdjęciach, opowiadam o tym jak ja się czuję.
Jak wyżej, wcześniej.
Tutaj będzie nudno i bardzo "z boku" - słusznie w wywiadzie przed zdjęciami jest wypunktowanie "innego punktu widzenia". Nie jest odkrywczo, ale nie czuję żebym został zostawiony na lodzie przez pana Lujana, a dodatkowo formalnie zaskoczony oczywistością. Warto przyjrzeć się tym dobrze skomponowanym obrazom; dobrze będzie zauważyć gdzie jest tu ta różnica względem wielu innych serii: braku nawet próby opowiedzenia historii. Seria jest opisem, stwierdzeniem, a nie zpointowaną opowieścią. Czysty, nie zaburzony podejściem reporterskim, dokumentalizm, który jest na swoje nieszczęście bardzo niezrozumiany przez konsumentów fotograficznych.
![]()
Morza interioru
Interesuje mnie to wszystko, czego nie można sfotografować.
Odważne słowa jeżeli wziąć pod uwagę, że wypowiadane przez fotografa. Niestety stwierdzenie w moim odczuciu nieobronione. W tym temacie dostaniemy parę smacznych umiarkowanie pustych fotografii.
![]()
![]()
Półwysep
Po przeczytaniu wstępu nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać - jak może i Wy macie lub będziecie mieli za chwilę okazję ogarnąć temat, ja miałem wrażenie, że autorzy Półwyspu chcieli za wszelką cenę dorobić teorię do tego, że zdjęcia, które robili bardzo długo oraz cała ich wyprawa nie była stratą czasu. Obejrzałem zatem zdjęcia.. i nadal mam takie wrażenie. Pojedynczo często dobre obrazy - razem oglądając jestem mocno skonsternowany i nie mam motywacji do doszukiwania się "drugiego dna".
![]()
![]()
![]()
Madryckie Metro
W przypadku tej serii wolę się nie wypowiadać, bo sztuka konceptualna nigdy mnie nie pociągała. Miło byłoby poznać Wasze zdanie, ale kończąc: moje jest takie, że jest to etap w sztuce (z resztą świeży bardzo) o którym powinno się zapomnieć.
Nowe rodziny
Prawda (przez cały czas gdzieś tam się ona przewija w tym wydaniu) tutaj wydaje się być bardzo ulotna, ale jak w wielu seriach nie do zwerbalizowania - satysfakcjonuje mnie. Kilka wystraszonych portretów, które mają ten tak bardzo współczesny wydźwięk. Nie wiem czy takie miałem mieć, ale wnioski mam jasne.
![]()
![]()
![]()
Żony
Opornie nieczytającym wstępów, opisów polecam mały fragment tuż po słowach prowadzącego wywiad "Wyjaśnij to".
Niestety seria do mnie kompletnie nie przemówiła - otóż koncept znów przerósł i nie spasował się z wykonaniem. W tym przypadku było to tak nieudolne, że nie domówię sobie przyjemności wystawienia aparatowej (żenujący pomysł, ale pozwala na porównanie) oceny:
![]()
![]()
![]()
![]()
Matka
To co można tu zobaczyć przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Próbuję coś o tym napisać, ale nie udaje mi się skleić nawet zdania krytyki - nie mam czego się chwycić; jest to pomyłka :]
Martwa natura
Spójne, choć miałkie pejzaże.
![]()
![]()
![]()
![]()
49 cc.
Bardzo żywe sytuacje, niosące wiele treści, może nie głębokiej, egzystencjalnej, czy zaangażowanej społecznie w wielkie problemy świata, bo nie ma żadnego powodu by mówić o rzeczach tylko wielkich. Z resztą - hiszpanie z NOPHOTO w sposób jednoznaczny i zdecydowany od tego stronią.
![]()
![]()
![]()
![]()
Litania
Wydaje mi się czasem, że ten rodzaj fotografii zupełnie wymarł, a bardziej: powody do takiej fotografii przestały istnieć. Z drugiej strony słyszę o rosnącej (!) popularności takiego sposobu wyrazu. Prawda prawdopodobnie leży po środku. Typologia towarzyszyła fotografii od początku i nie odstępuje jej, ani też nie przybliża się zgarniając większą uwagę u twórców. Choć zamiar autorki rozjeżdża się z owocem jej pracy, to ona sama (praca) spełnia swoje najważniejsze zadanie - wywołać te same myśli, które pojawiły się u jej twórcy.
![]()
![]()
![]()
![]()
El Palentino
Czytając opis zacząłem imaginować sobie to co mogę zaraz zobaczyć i tak widziałem: ciepłe wnętrze, okna na wschód, małe filiżaneczki, nieco brudu, dużo wykończeń drewnianych, wiatrak na suficie i niewyraźne światła. Przeglądając zdjęcia czułem się jakbym dostał patelnią w tył głowy tj. totalnie rozczarowany swoją wizją, bo nijak nie pokryła się z tym co było na fotografiach. Zdjęciami mniej, ale to dałoby się zrobić lepiej - kompletnie nie czuję atmosfery poranku tutaj.
Szczęśliwie dotarłem do samego końca i tak jak patrzę teraz na oceny to wrażenie im wtóruje - warto obejrzeć, ale dużo brakuje mi do zachwytu. Czytając wywiady czasem miałem wrażenie, że to bardzo świadomi ludzie, a czasem, że fotonaciągacze. Mocno zmieszany żegnam już. Jadę do domu i w końcu się wyśpię.