O nieistotnefoto

Promocja

Masz własnego bloga lub inną stronę? Wstaw przyciski nieistotnych! :)


150px

200px

300px

Opis

Nieistotnefoto.pl to blog fototematyczny. Agreguję dobrą fotografię skupiając się na dokumencie i reportażu oraz portrecie w służbie wcześniej wspomnianych. W większości nie interesuje mnie kwestia techniczna fotografii.
Sam fotografuję i w miarę nabywania doświadczenia pojawiają się przemyślenia, które o ile uniwersalne też znajdą tu swoje miejsce. Skąd jednak nazwa bloga?

Jednym z takich przemyśleń wybiegających dalej niż sama fotografia jest to, że każde zdjęcie choć znajdzie swoich odbiorców dla wielu będzie zupełnie nieistotne. Dodatkowo nawet jeżeli temat kogoś zainteresuje to proste zobrazowanie tego tematu nie będzie wnosiło nic do łatwo dostępnej wiedzy na ten temat (np. artykułu, do którego dołączono fotograficzną ilustrację). Z tego wyciągnąć można dwa wnioski:

Pierwszy jest taki, że w fotografii musi być interesujący nie tylko temat. Kwestia estetyczna i przekaz osobisty fotografa jest tak samo ważna jak kwestia konceptu/tematu, a stąd rodzi się moja niechęć do konceptualizmu. To jest mniej więcej tak jak z oceną ludzi: pięknie brzmi "nie oceniaj ludzi po wyglądzie", ale kto tak naprawdę robi? Dlatego temat powinien być parą dla warstwy wizualnej, a może wtedy ma szanse na zaistnienie. Martwa krowa będzie tylko martwą krową jeżeli nie zostanie pokazana w sposób godny nazwania jej fotografią. Osobisty charakter będzie tu przejawem świadomości tego, że to fotograf jest narratorem historii zawartej choćby w jednym zdjęciu (ale jest to stosunkowo trudne ;) . Narracja będzie czyniła obrazy bogatszymi jeżeli sama do historii będzie dodawać jakąś nową wartość, a może tak być jeżeli z poziomu ogólnego (wiedzy mniej lub bardziej powszechnej) przejdzie do poziomu szczególnego (faktów okraszonych własnym spojrzeniem tj. opinią). Pozornie może zdawać się, że często zdjęcia właśnie w warstwie narracyjnej nie informują o niczym ponad resztę składowych - tam należy się zastanowić, czy treścią nie są pytania :)

Drugim wnioskiem jest prawda o tym, że tematy podejmowane przez fotografie same w sobie nie mogą być ani dobre ani złe. Nie ma bowiem powodu by (nie opierając się na konkretnych seriach/zdjęciach) stwierdzić, że zdjęcia wojny są mniej/bardziej ciekawe od zdjęć poznańskiej ulicy. Jest to kwestia zupełnie subiektywna, a zatem wszystko jest zarówno nieistotne jak i warte fotografowania. Nie mniej często fotografowie podejmowanie coraz "poważniejszych" tematów mylą z własnym rozwojem jako fotografa.

Kto pisze? (wymagane)

Jaki jest twój adres email? (wymagane)

Po krótce.. o czym piszesz?

Tutaj napisz pełną wiadomość

Jeżeli musisz dołączyć coś do wiadomości wklej to tutaj:


Jeżeli masz kilka plików spakuj je najpierw RARem lub ZIPem

 

Komentarze (0) Trackbacks (0)

Brak komentarzy.


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.

kategorie

o blogu

Cześć, jestem Artur Kulig. Bloga prowadzę od lata 2010 roku. Powstał on jako odpowiedź na brak źródła komentarzy fotografii w polskim internecie i przesyt serwisów czy blogów traktujących o sprzęcie fotograficznym.
Kuratorzy, galernicy, wydawcy, publicyści i sami artyści postrzegają internet jako enigmatyczny twór - remedium na wszystkie niedoskonałości realnego rynku sztuki. Tak, niestety, nie jest, bo cały ten system ma swoje odzwierciedlenie w przestrzeni uniwersalnego medium jakim jest internet.
Witajcie zatem w mojej galerii z często zmieniającą się ekspozycją, witajcie na moich warsztatach i dyskusjach.